dlaczego fotografowie nie zarabiają ?

Wczoraj dowiedziałem się, że mój znajomy z powodów finansowych najprawdopodobniej będzie zmuszony zamknąć swoją firmę. Znam go już około 7 lat i zdarzyło nam się razem pracować przez dłuższy czas. Wielokrotnie jego zdjęcia były dla mnie inspiracją i kiedy tylko dowiedziałem się, że założył własną działalność gospodarczą szczerze kibicowałem aby odniósł sukces.

Rezygnacja kolejnej znajomej osoby  z prowadzenia firmy skłoniła mnie do zastanowienia dlaczego wielu fotografów  jest zmuszonych do zamknięcia firm niedługo po ich założeniu.

1. Słaby poziom zdjęć.

Jedna z najczęstszych moim zdaniem przyczyn. Bardzo wielu młodych fotografów jest zbytnio przekonana o wspaniałości swoich zdjęć. To, że zaczęli robić lepsze fotografie od swoich znajomych w żadnym wypadku nie świadczy o tym, że są gotowi do realizacji komercyjnych zleceń. Często jednak potrzebują trochę czasu zanim sobie to w pełni uzmysłowią, czasem zanim do tego dojdzie oślepieni chwilowym sukcesem i pochwałami znajomych zdążą rzucić swoją „zwykłą” pracę, założyć firmę…

2. Brak wystarczającego zaangażowania.

Własny biznes wymaga poświęceń. Fotografia wymaga poświęceń. Praca po 12 godzin na dobę, brak wolnych weekendów, gotowość do pracy na zawołanie klienta – to tylko niektóre z wad pracy fotografa. Niewiele osób jest w stanie sobie wyobrazić, jak trudno może im być pogodzić tę pracę z życiem rodzinnym/towarzyskim, jak ciężko może być znaleźć balans pomiędzy pracą a życiem osobistym (pisałem o tym jakiś czas temu). Aby odnieść sukces w branży foto potrzeba dużo zaangażowania, poświęcenia i szczęścia.

3. Brak pomysłu.

Teoretycznie fotograf zajmuje się robieniem zdjęć. Różnych. Trudno jednak aby jedna osoba potrafiła robić powalające zdjęcia krajobrazowe, genialne zdjęcia produktowe w studio, dobre portrety i poruszające fotoreportaże. Wielu początkującym fotografom brakuje pewności co do tego, którą dziedziną chcieliby się zająć i chwytają się wszystkiego . Według mnie dzieje się tak, gdyż większość fotografów-pasjonatów jest  zaślepiona wizją zarabiania na swojej pasji, w której jeszcze niewiele osiągnęli, niewiele potrafią i myślą, że „jakoś to będzie”.  Próbują oni zarabiać na zdjęciach nie mając tak naprawdę pojęcia ani o fotografii, ani o biznesie.

4. Bagatelizowanie wiedzy z innych dziedzin.

Do prowadzenia własnej firmy fotograficznej nie wystarczy umiejętność robienia dobrych zdjęć – wspominałem już o tym w poprzednich wpisach (Mity dotyczące pracy fotografa i 10 największych wyzwań w pracy fotografa).

Aby firma dobrze prosperowała trzeba być m.in. specjalistą od social media, sprzedawcą, marketingowcem, księgowym (lista przydatnych niezbędnych umiejętności jest długa). Bagatelizowanie tego faktu nie pomoże w prowadzeniu biznesu, nawet jeśli Twoje zdjęcia są genialne (a w 99% przypadków są gorsze niż autorowi się wydaje).

5. Zbędne wydatki.

W dzisiejszej rzeczywistości łatwo wpaść w spiralę wydatków na sprzęt fotograficzny. Co chwilę ma miejsce premiera nowego aparatu, obiektywu lub lampy. Nie tylko początkujący fotografowie dają sobie wmówić, że nowy zakup pomoże im odnieść sukces i zacząć więcej zarabiać. Często jednak kolejny wydatek gwarantuje jedynie mniej miejsca w torbie i kolejne kłopoty finansowe. Rozwijanie firmy z kredytem na głowie jest zdecydowanie złym pomysłem.

6. Konkurencja.

W mało której branży konkurencja jest tak duża jak w fotografii. Już licealiści próbują zarabiać na zdjęciach. Nie brakuje też osób pracujących na etacie (zarówno w korporacjach jak i małych firmach), którzy w wolne weekendy próbują dorobić robiąc zdjęcia ślubne. O studentach wspominać nie trzeba ;) Założyć firmę i konkurować z tak różnymi „fotografami” nie jest łatwo jeśli ma się na głowie zapłacenie comiesięcznych rachunków.

 

Powodów, z których młodzi ludzie zamykają swoje firmy jest wiele – zdecydowanie więcej niż udało mi się tu wymienić. Dla mnie są one doskonałym dowodem na to, że wiele osób zabiera się za coś, o czym ma niewielkie pojecie. Czerpanie zysków ze swojej pasji to bardzo miłe uczucie, które kusi wielu. Może jednak lepiej znaleźć inny na to sposób niż zakładanie własnej firmy ? Może warto chociażby uśmiechnąć się do kogoś znajomego i zaproponować wspólną pracę ? Z doświadczenia wiem, że nawet w czasie gdy  firma nie ma wielu zleceń to pracy nie brakuje nigdy.

Komentarze

comments