lepsze i gorsze dni

Jak w każdej profesji również w pracy fotografa bywają lepsze i gorsze dni. Chociaż uwielbiam swoją pracę to zdarzają się zlecenia, które realizuję z mniejszą ochotą niż zazwyczaj, a niektóre wręcz robię niechętnie (całe szczęście takich mam coraz mniej). Wpływać może na to wiele czynników: krótki termin realizacji, temat zlecenia, praca za niższą stawkę, miejsce robienia zdjęć…

Dziś jednak jest dobrze. W ostatnim czasie miało miejsce kilka zdarzeń, które wpłynęły bardzo pozytywnie na moją chęć do pracy.

Klient, który w 100% ufa moim umiejętnościom i wyczuciu.

Zazwyczaj klient oczekuje wykonania pracy w określonym terminie, otrzymania jako efekt końcowy określonej liczby zdjęć, które będą spełniać pewne wymagania… Jak najbardziej rozumiem takie wymagania i często dzięki nim lepiej mi się pracuje gdyż dokładnie wiem co mogę zrobić, aby zaspokoić potrzeby klienta. Miło jest jednak gdy raz na jakiś czas zgłasza się osoba, która stwierdza, że całkowicie ufa mojej wiedzy i doświadczeniu dlatego nie wyznacza mi ścisłych wymagań. Miło wiedzieć, że ktoś docenia trud wkładany w pracę. Już nie mogę się doczekać – tym bardziej, że będzie dość nietypowo i z nowymi wyzwaniami.

Ważny klient wraca nie negocjując stawek i pamięta o moich uwagach z poprzedniego zlecenia.

Około rok temu realizowałem zlecenie dla dużej, międzynarodowej firmy. Przed kilkoma tygodniami ten sam klient ponownie zwrócił się do mnie w sprawie wykonania bardzo podobnych zdjęć. Nie dość, że zaakceptował bez najmniejszych negocjacji zaproponowaną przeze mnie stawkę (co nie zdarza mi się codziennie przy takich zleceniach) to gdy dotarłem na miejsce robienia zdjęć to okazało się, że moje uwagi co do warunków pracy z zeszłego roku zostały zapamiętane i poprawione zgodnie z moimi sugestiami. Miło!

Praca dla innego fotografa

Robienie zdjęć na ślubie innego fotografa to z pewnością nie łatwe zadanie (nie mówię tu oczywiście o fotografie-hobbyście ale o osobie, która na co dzień utrzymuje się z pracy przy zdjęciach). Wiem o tym dobrze bo gdy myślę, że miałbym komuś zlecić podobną pracę to nie łatwo byłoby mi znaleźć odpowiednią osobę. Zostałem ostatnio poproszony o wykonanie zdjęć na ślubie pary fotoedytorów – niesamowite wyróżnienie i wielkie wyzwanie, którego nie mogę się doczekać.

Współpraca 

Tutaj póki co bez szczegółów bo nie chcę ich wyjawić za wcześnie. Mogę jedynie napisać, że szykuje mi się współpraca z innym fotografem. Coś o czym myślałem od jakiegoś czasu ale trudno było znaleźć odpowiednią osobę.

 

Kończą się wakacje, które jak zwykle niewiele miały dla mnie wspólnego z czasem wolnym i wypoczynkiem. Nie mogę jednak narzekać.

Komentarze

comments